MARYJĄ KRÓLOWĄ POKOJU

Home First Page Medjugorje FilmyMedjugorje Inne Filmy FaustynaKowalska Archiwum Festiwal2010 Festiwal2011 Kontact

Jeśli macie problemy z obejrzeniem filmów

klicknij tu

Syn marnotrawny (muzyka)

 

 

Koronka

 

Nowenna

 

Z Dzienniczka....

Craców

 

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia

 

Strona-szukaj

Użyj tej strony w celu wyszukiwania słów lub ich kombinacji na bieżącej stronie Web.

Hit Counter

 

Św. Faustyna Kowalska urodziła się 25 sierpnia 1905 roku w Głogowcu, jako trzecia z dzieci, w biednej, lecz pobożnej rodzinie chłopskiej. Od dzieciństwa odznaczała się pobożnością, umiłowaniem modlitwy, pracowitością i posłuszeństwem oraz wielką wrażliwością na ludzkie biedy. Jako szesnastoletnia dziewczyna opóściła dom rodzinny, by na służbie zarobić na własne utrzymanie i pomóc rodzicom. Kiedy odczuła w swej duszy głos powołania, rodzice nie zgodzili się na jej wstapienie do klasztoru. Ale św. Faustyna nie cofa się, puka do wielu furt zakonnych, az 1-go sierpnia 1925 roku przekracza próg klauzury w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie. Spędziła czas w Nowicjacie w Krakowie i tam pod obecnością biskupa s. Responda składa pierwsze śluby, a potem po pieciu latach śluby wieczyste: czystości,ubóstwa, posłuszeństwa. Na zewnątrz nic nie zdradzało jej bogatego i mistycznego życia.

Wykonywała swoje czynności z entuzjazmem,obserwowała z wiarą wszystkie reguły życia religijnego, żyła w skupieniu i cichości, w tym samym czasie była spontaniczna, pogodna pełna uczuć i bezinteresowności wobec bliźnich.

Całe swoje życie dążyła do pełniejszego zjednoczenia z Bogiem, współpracowła aktywnie z Jezusem dla zbawienia dusz. Bóg obdarzył ją wielkimi darami, a ona nieustannie walczyła na drodze doskonałości chrzescijańskiej. Surowy styl życia i ścisły post, który sobie narzuciła jeszcze przed wejsciem do zgromadzenia, osłabiły jej organizm tak, iż jako postulantka została skierowana do Skolimowa, miejscowości blisko Warszawy, dla polepszenia warunków zdrowotnych.

Św. Faustyna ofiaruje swoje życie za grzesznikow i z tego powodu znosi liczne cierpienia dla zbawienia dusz. W ostatnich dniach jej życia zwiekszają się też cierpienia wewnętrzne i fizyczne; pojawia się gruźlica, która atakuje płuca i przewód pokarmowy. Z tego powodu dwa razy dostaje się do sanatorium na okres kilku miesięcy na Prądnik, blisko Krakowa. Jest całkowicie zniszczona fizycznie, ale też dojrzała duchowo, zjednoczona mistycznie z Bogiem, umiera w atmosferze świętości 5-go października 1938 roku, w wieku 33 lat, w tym 13 lat życia religijnego.

Zostaje pochowana na cmentarzu w Zgromadzeniu w Krakowie, ale podczas procesu informacyjnego i ogłoszenia jej błogosławioną, szczątki zostają przeniesione do kaplicy zakonnej.

Jezus powierzył tej prosto ufającej Bogu dziewczynie, wielka misję: głosić całemu światu o Miłosierdziu Bożym.

"Dziś wysyłam ciebie do całej ludzkości z moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją uleczyć, przytulając ją do swego miłosiernego serca".(Dzienniczek,1588)

"Jesteś sekretarką mojego miłosierdzia, wybrałem cię na ten urząd w tym i przyszłym zyciu".(Dzienniczek,1605)

"żądam...abyś dawała duszom poznać moje wielkie miłosierdzie, jakie mam dla nich, i zachęcała je do ufności w przepaść mojego miłosierdzia".(Dzienniczek,1567)

Misja św. Faustyny opiera się na najpiękniejszej prawdzie wiary: miłości miłosiernej Boga do człowieka. Kult Miłosierdzia Bożego opiera się na ufności w nieskończoną dobroć Boga i uczynkach miłosierdzia względem bliźniego.

 

Ciało Świętej Faustyny spoczywa w kaplicy w Sanktuarium, w Krakowie, gdzie często chodziła się modlić. Pod obrazem Jezusa Miłosiernego jest mały sarkofag ze złotymi napisami, a przed ołtarzem znajduje się relikwiarz w marmurze, gdzie można ucałować relikwie świętej.

 

 

 

 

 

Jezus do Św. Faustyny Kowalskiej:

..Obiecuję , że dusza która czcić będzie ten obraz nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci, Ja sam bronić jej będę jako swej chwały...Niech grzesznik nie lęka się do mnie zbliżyć. Palą mnie płomienie miłosierdzia, które chcę udzielać duszom ludzkim… Ludzkość nie dozna ukojenia dopóki nie zwróci się z ufnością do Mojego Milosierdzia.

 

"O, jak wielkich łask udzielę duszom, które odmawiać będą tę koronkę, wnetrzności miłosierdzia mego poruszone są dla odmawiających tę koronkę. Zapisz te słowa, córko moja, mów światu o moim miłosierdziu, niech pozna cała ludzkość niezgłębione miłosierdzie moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki czas, niech uciekają do źródła miłosierdzia mojego, niech korzystają z krwi i wody, która dla nich wytrysła".(Dzienniczek,848)

 

święta  Teresa od dzieciątka Jezus powiedziała :

"Bogu nie podoba się człowiek za jego doskonałości i jego osiągnięcia, lecz nade wszystka za ufność bez granic jaką ma w Bożym Miłosierdziu”.

 

1-go maja 2011, Święto Bożego Miłosierdzia, papież Jan Paweł II został beatyfikowany. Papież Jan Pawel II beatyfikował św. Faustynę 18 – go kwietnia 1993 roku i kanonizował 30- go kwietnia 2000. Ponadto ustanowił święto Miłosierdzia Bożego w I niedzielę po Wielkanocy, tak jak prosił Jezus.

"Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy." (Dz,699)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzienniczek  S.Faustyny:

 

Rozmowa miłosiernego Boga z duszą cierpiącą

 

 

- Jezus: duszo, widzę cię tak bardzo cierpiącą, widzę, te nie masz siły nawet mówić ze Mną. Oto Ja Sam będę mówił do ciebie duszo. Chociażby cierpienia twoje były największe. to nie trać spokoju ducha, ani się poddawaj zniechęceniu. Jednak powiedz Mi, dziecię Moje, kto się odważył zranić twoje serce? Powiedz Mi o wszystkim, powiedz. Mi o wszystkim, bądź szczera w postępowaniu ze Mną, odsłoń Mi wszystkie rany swego serca, Ja je uleczę, a cierpienie twoje stanie się źródłem uświęcenia twego.

- Dusza: Panie, tak wielkie i rozmaite są moje cierpienia. a wobec ich długotrwałości ogarnia" mnie już zniechęcenie.

- Jezus: dziecię Moje, zniechęcać się nie można, wiem, że Mi ufasz bez granic, wiem, że znasz Moją dobroć i miłosierdzie, więc może pomówimy w szczegółach o wszystkim co ci najwięcej na Sercu leży.

- Dusza: tak dużo mam różnych rzeczy, że nie wiem o czym wpierw mówić, jak to wszystko wypowiedzieć.

- Jezus: mów do Mnie po prostu, jak przyjaciel z przyjacielem. No, powiedz mi dziecię Moje, co cię wstrzymuje na drodze świętości?

- Dusza: brak zdrowia wstrzymuje mnie na drodze świętości, nie mogę spełniać obowiązków, ot, jestem takim popychadłem. Nie mogę się umartwiać, pościć surowo, jak czynili święci, to znów nie dowierzają, że jestem chora i przyłącza się do fizycznego cierpienia moralne i wiele z tego wypływa upokorzeń. Widzisz Jezu, jak tu zostać świętą?

- Jezus: dziecię, prawda, to wszystko jest cierpieniem, ale innej drogi nie ma do nieba, prócz drogi krzyżowej. Ja Sam przeszedłem ją pierwszy. Wiedz o tym, że jest to najkrótsza i najpewniejsza droga.

- Dusza: Panie, znowu nowa przeszkoda i trudność na drodze świętości, dlatego, że jestem Ci wierna, prześladują mnie i wiele z tego powodu zadają mi cierpień.

- Jezus: wiedz o tym, że dlatego, że nie jesteś z tego świata, świat cię ma w nienawiści. Mnie on wpierw prześladował, to prześladowanie jest znakiem, że wiernie idziesz Moimi śladami.

- Dusza: Panie, znowu mnie zniechęca, że mnie nie rozumieją ani przełożeni. ani spowiednik w moich wewnętrznych cierpieniach. Ciemności zamroczyły umysł mój i jak tu postępować naprzód? Tak mnie jakoś to wszystko zniechęca i myślę, że to nie dla mnie wyżyny świętości.

- Jezus: Oto Moje dziecię, tym razem dużoś Mi powiedziała. Wiem o tym, że jest to wielkie cierpienie, być niezrozumianą i to jeszcze przez tych, których się kocha i przed którymi nasza szczerość jest wielka, ale niech ci wystarczy to, że Ja cię rozumiem we wszystkich biedach i nędzach twoich. Cieszy Mnie twoja głęboka wiara, jaką masz mimo wszystko dla zastępców Moich, ale wiedz o tym, że ludzie duszy całkowicie nie zrozumieją. bo jest to nad ich możność, dlatego Ja Sam zostałem na ziemi, aby twe serce zbolałe pocieszyć i krzepić twą duszę, abyś nie ustała w drodze. Mówisz, że ciemności wielkie zasłaniają ci umysł, a więc czemuż nie przychodzisz w tych chwilach do Mnie, Który jestem Światłością i mogę w "jednej chwili wlać w duszę twoją tyle światła i zrozumienia świętości, że w żadnych księgach nie wyczytasz tego, żaden spowiednik nie jest zdolny tak pouczyć i oświecić duszy. Wied1" jeszcze, że te ciemności, na które się żalisz wpierw przeszedłem dla ciebie w Ogrodzie Oliwnym. Dusza Moja była ścieśniona śmiertelnym smutkiem i tobie daję cząstkę tych cierpień, dla . Mojej szczególnej miłości ku tobie i dla wysokiego stopnia świętości, jaki ci przeznaczam w niebie. Dusza cierpiąca jest najbliżej Mego. Serca.

- Dusza: ale jeszcze jedno, Panie, co robić, jeśli jestem odepchnięta i odrzucona od ludzi, a szczególnie od tych, na których miałam prawo liczyć i to w chwilach największej potrzeby?.

- Jezus: dziecię Moje, zrób sobie postanowienie, aby nigdy nie opierać się na ludziach. Wiele dokażesz, jeżeli zdasz się całkowicie na Moją wolę i powiesz: nie jako ja chcę, ale jako jest wola Twoja, o Boże, niech mi się stanie. Wiedz, że te słowa wypowiedziane z głębi serca, w jednej chwili wynoszą duszę na szczyty świętości. W takiej duszy mam szczególne upodobanie, taka dusza oddaje Mi wielką chwałę, taka dusza napełnia niebo wonią swej cnoty, ale wiedz, że tę siłę, którą masz w sobie do znoszenia cierpień musisz zawdzięczać częstej Komunii św., a więc przychodź często do tego źródła miłosierdzia i czerp naczyniem ufności cokolwiek ci potrzeba.

- Dusza: Dzięki Ci Panie za Twoją dobroć niepojętą, żeś raczył zostać z nami na tym wygnaniu i mieszkasz z nami, jako Bóg miłosierdzia i siejesz wokoło siebie blask Swej litości i dobroci, a świetle Twych promieni miłosierdzia, poznałam jak bardzo mnie miłujesz.

(Dz 1487)